logotyp m


„Powrót do korzeni” - pod takim hasłem w dniach od 07 – 09. 06.2018r. w ZSP w Baborowie odbył się biwak harcerski przeprowadzony w ramach grantu LGD „Powrót do przeszłości – historia miasta i gminy Baborów”. Projekt realizowany był we współpracy ze Stowarzyszeniem EKO LOGIKA Baborów. Głównymi celami przyświecającymi przy organizacji biwaku były: zapoznanie młodych ludzi z historią ZHP

na terenie Ziemi Głubczyckiej, zacieśnianie więzi międzypokoleniowej, kształtowanie postawy patriotycznej w nawiązaniu do historii regionu.

Biwak rozpoczął się w czwartkowe popołudnie od prezentacji militariów, którą specjalnie dla nas przygotowali miłośnicy sprzętu wojskowego – uczniowie szkół średnich z Raciborza. Kolejnym punktem programu było spotkanie z emerytowanymi działaczkami ZHP, nauczycielkami Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Baborowie paniami: Krystyną Jankowską, Teresą Warunek, Elżbietą Chacko, Ireną Franków, Teresą Gorczyńską, Albiną Opyt. Druhny, które niegdyś w naszej szkole prowadziły drużyny harcerskie, opowiedziały w przepięknej, wzruszającej gawędzie, jak przed laty wyglądały zbiórki harcerskie, biwaki, obozy, jakie piosenki śpiewano i jakie czasopisma czytali harcerze. Okazuje się, że choć lata mijają, harcerze wciąż są tacy sami i tak naprawdę niewiele nas różni. Podczas spotkania druhna Krystyna Jankowska przekazała na ręce druhny Ewy Świercz, która od wielu lat prowadzi obecną Drużynę Harcerską w Baborowie „Zawisza Czarny”, pamiątki harcerskie w postaci śpiewników, czasopisma „Świat Młodych”, odezw i biuletynów oraz wielu innych materiałów, które na pewno wzbogacą wyposażenie harcówki i uzupełnią wiedzę zuchów i harcerzy podczas niejednej zbiórki. Wspomnieniami z czasów harcerstwa podzieliła się z nami również obecna pani dyrektor ZSP w Baborowie – Alicja Szuba. Spotkanie nie miałoby zapewne tak uroczystej oprawy, gdyby nie obecność Komendanta Hufca Głubczyce, Druha Ryszarda Kańtocha, który w swojej gawędzie nawiązał szerzej do historii i ideałów harcerstwa, wspomniał zarówno Roberta Baden – Powella, Aleksandra Kamińskiego, Szare Szeregi oraz tak ważną dla każdego harcerza symbolikę krzyża

i lilijki, odniósł się do Prawa Harcerskiego i idei patriotyzmu kultywowanej w drużynach harcerskich. Gawęda, jak to wśród harcerzy bywa zakończyła się wesołym śpiewem, pląsami oraz przede wszystkim braterską iskierką i obietnicąprzy innym ogniu, w inną noc do zobaczenia znów…Tak minął pierwszy dzień biwaku.

W kolejnym, już od rana czekały na harcerzy same wyzwania. Pierwszym i chyba najtrudniejszym okazała się …pobudka. Z pozostałymi poszło już znacznie łatwiej. Podczas trwającej ponad cztery godziny gry terenowej połączonej z podchodami, trzy drużyny harcerskie

z Głubczyc, Lisięcic i Baborowa poznawały historię naszego miasta, a także legendy związane z miejscowościami gminy Baborów oraz powiatu głubczyckiego. Nie zabrakło również zadań związanych z harcerstwem, kodowania, wesołych konkurencji sportowych, podchwytliwych zagadek przyrodniczych i matematycznych, testów wiedzy i wielu innych. Wszystkie zakończyły się pełnym sukcesem, bo dla harcerza nie ma rzeczy niemożliwych i przeszkód nie do pokonania.

Piątkowe popołudnie przebiegało już w znacznie spokojniejszej, żeby nie powiedzieć lirycznej atmosferze, ponieważ przed drużynami stanęło artystyczne wyzwanie polegające na ułożeniu wiersza związanego z biwakiem, harcerstwem czy też reprezentowanymi miejscowościami, żeby jednak nie było za łatwo, harcerze musieli także wykonać ilustrację do jednej z poznanych legend. Poniżej jeden z powstałych utworów napisany przez drużynę z Głubczyc:


Dziś jesteśmy na biwaku

w pewnym mieście Baborowie,

dlatego Wam przedstawiamy

nasze skromne rymy owe.

 

Byli tutaj git chłopaki,

Co tu z ASG strzelają

Pokazali nam jak trafiać,

Świetne karabiny mają.

 

Przyjechały także druhny,

Które dawne czasy znają

O tym, jak kiedyś to było

Chętnie nam opowiadają.

 

Dzisiaj za to na podchodach

Zwiedziliśmy cale miasto,

Wykonaliśmy zadania,

Teraz byśmy zjedli ciasto.

 

Nie ma ciasta, lecz są lody

Bardzo dobre, swoja drogą

Dołącz bracie do harcerstwa

Przeżyjmy przygodę nową.

 

Drużyna „Tropiciele”


Artystycznie zregenerowani harcerze byli gotowi do kolejnych wyzwań. Nie wiedzieli co ich czeka, kiedy na boisku szkolnym pojawiła się słynąca z niekonwencjonalnych zadań sportowych pani Joanna Bieniek. Oj, działo się działo…..Najstarsi druhowie nie pamiętają takich salw śmiechu. W pełni zintegrowani harcerze ruszyli do konkurencji sportowych na wesoło. Przeciąganie liny, skoki na „piłkach z uszami” – jakkolwiek to brzmi, łatwe nie było, kto widział, ten wie - wyścigi grupowe na kolanach i wiele innych, fantastycznych zabaw, które zjednoczyły poszczególne drużyny. Nie było już my, wy, oni, wszyscy staliśmy się jedną wielką rodziną harcerzy, którzy razem dobrze się czują, potrafią się bawić i chcą ze sobą przebywać. Efektem tak wspaniałej integracji była wspólnie odtańczona, jakże popularna obecnie wśród młodzieży, „belgijka”. Oczywiście skoro mowa o harcerzach to i ten wieczór, a właściwie już noc, nie mogły się zakończyć inaczej jak tylko dźwiękami gitar i piosenkami, które od lat jednoczą wszystkich harcerzy w jedna wielką wspólnotę.

Sobota… i zakończenia nadszedł czas. Uroczysty apel, wręczenie symbolicznych pucharów, podziękowania za wspólnie spędzone chwile, obietnice kolejnych spotkań, biwaków, obozów… . To co dobre szybko się kończy, ale tylko na jakiś czas, krótki moment, bo jak mówią słowa piosenki: Powrócisz, by wspomnieć te magiczne wspólne chwile, kiedy Twój druh na gitarze grał…

                                                                                                                                      

Iwona Nowak, Anna Rozłucka-Jankowska